CZY WARTO SIĘ ROZWIJAĆ?

Coaching | 09-09-2013

Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie.

 

Nie mogę, ponieważ to jest kwestia bardzo osobista, wynikająca z własnych przekonań, wartości, z tego, jak rozumiemy swoje miejsce na świecie. Jestem przeciwny temu, aby komukolwiek narzucać: „musisz się rozwijać!”, „nie rozwijasz się, to stoisz w miejscu i życie Ci ucieka”.

To, co mogę zrobić, to nakreślić moją perspektywę. Może do Ciebie trafi, może nie.

 

Rozwój właściwie jest naturalny. Rozejrzyj się wokół siebie: komputery, internet, smartfony, wielkie miasta, nowoczesne samochody. Udało nam się stworzyć kilka udogodnień odkąd człowiek mieszkał w jaskini, codziennie polował na zwierzynę i przy dużym szczęściu dożywał 30-stki.

Ludzie od zarania dziejów mają w sobie potrzebę, aby dążyć do czegoś więcej, tworzyć nowe rozwiązania. Oczywiście nie wszyscy. Niektórzy żyją sobie, głównie dbając o święty spokój. I chwała im za to.

 

Ale to ci, którzy chcą więcej i lepiej, budują cywilizację. To dzięki nim mamy dzisiejsze technologie, żyje nam się tak, a nie inaczej. Ludzie zaangażowani, dający od siebie wartość innym, ciężko pracujący na rzecz zmian – oni pchają świat do przodu.

 

Co to ma wspólnego z rozwojem osobistym?

Wierzę, że każdy człowiek ma w sobie potencjał. Że może osiągnąć wielkie rzeczy, jeśli tylko podejmie taką decyzję i włoży w to odpowiednią ilość pracy. Praca nad sobą w tym pomaga: czy to poprzez rozwiązywanie problemów, które nas blokują, pokonywanie własnych słabości, czy stawanie się coraz lepszym w różnych obszarach – dążenie do rozwoju swoich kompetencji.

Im stajemy się lepsi, tym więcej możemy od siebie dać. Tym zwiększa się nasz wpływ na świat. Nie mówię, że chodzi tutaj od razu o wielkie przemiany: wynalezienie lekarstwa na raka, zlikwidowanie głodu w Afryce itp. Mowa o małych zmianach, drobnych krokach, które mają znaczenie. Które z czasem mogą przerodzić się w przełomy.

 

To oczywiście jedna z perspektyw, ale dla mnie szczególnie ważna.

Praca nad sobą ma też prowadzić do odczuwania większej satysfakcji z życia, bycia szczęśliwszym.

Rozwój osobisty widzę jako połączenie tych dwóch perspektyw: osobistej i pozaosobistej.

Z jednej strony ważne jest, aby czuć się szczęśliwym, cieszyć tym, co jest. Z drugiej strony – dążenie do bycia lepszym w jakimś obszarze, rozwijania kompetencji, doskonalenia – przynosi ogromną satysfakcję. I gdy masz te kompetencje, możesz coś dać światu. Coś zmienić. To też jest szalenie istotne.

 

Warto utrzymywać równowagę pomiędzy tymi dwoma perspektywami.

Przyjęcie roli męczennika, który swoje życie poświęca dla innych, to kiepski pomysł. Jeśli chcesz dawać innym wartość, najpierw musisz zadbać o siebie, mieć zasoby, którymi możesz się podzielić.

Gdy z kolei skupisz się tylko na sobie, możesz przestać się liczyć z innymi ludźmi i utracić szersze spojrzenie na świat. Może prowadzić to do wywyższania się ponad innych: „jestem lepszy, bo się rozwijam”. Taki obrazek czasami można spotkać w środowiskach rozwojowych.

 

Uważam, że sensem rozwoju osobistego jest połączenie dbania o swoje dobro i o dobro innych. Jedno zresztą jest bardzo mocno związane z drugim. Nie jesteś sam na tym świecie. Żyjesz pośród innych. Jeśli zatem odczuwasz potrzebę rozwoju – rozwijaj się, jak najpełniej. Ale pamiętaj też o większej perspektywie, wychodzącej poza Ciebie.

 

Podziel się:
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on Google+