INSPIRUJĄCE CYTATY? WEŹ PRZESTAŃ

Pozytywne myślenie | 23-03-2016

Jak sobie przeglądam profile trenerów rozwoju osobistego, mówców czy innych rozwojo-celebrytów na portalach społecznościowych, to mam wrażenie, że ich głównym zajęciem jest dzielenie się inspirującymi cytatami.

 

Inspirujący cytat to taka krótka sentencja, która ma przekazywać głęboką mądrość o świecie, rzeczywistości czy nas samych. Gdy przeczytasz coś takiego, masz odkryć jakąś prawdę, posiąść głębsze zrozumienie.

 

Możemy posiąść zrozumienie, bo nie jesteśmy li tylko emergentną właściwością mechanicznego wszechświata, lecz okresową aktywnością żyjącego kosmosu.

 

Już rozumiesz o co chodzi? No właśnie.

 

Zwykle taki cytat pojawia się na tle ładnego obrazka z jakąś przestrzenią, gwiazdami czy innym Einsteinem.

 

Wrzucisz coś takiego, to od razu masz od groma lajków i retweetów, bo przecież każdy chce się podzielić z innymi taką mądrością (a przy okazji pokazać jaki on jest mądry i głęboki). U wszelkich celebrytów rozwojowych jest tego pełno, żółte karteczki, ładne zdjęcia z głębokim napisem, a nawet plakaty, kalendarze i koszulki z mądrymi sentencjami.

 

 

Takie sentencje niosą dwie obietnice:

  • Są mądrością, więc warto zatrzymać się, rozważyć je i przyswoić,
  • Mają w jakiś sposób przyczynić się do Twojego rozwoju: zmotywować Cię, pozwolić spojrzeć na rzeczy z innej perspektywy, dzięki czemu będziesz mógł coś zmienić w swoim życiu.

 

Obie obietnice są fałszywe. Zazwyczaj te zdania są albo wierutną bzdurą, która poprzez trudne i niejasne słowa ma brzmieć mądrze, albo totalnym banałem. Mogą wzbudzić na chwilę jakąś emocję, ale nie zmienią Twojego życia.

 

Czy to oznacza, że cytaty nigdy nie mogą skłaniać do przemyśleń? Mogą. Zdarzają się takie. Tylko ciekawe czemu celebryci od rozwoju nie wrzucają cytatów z Heideggera albo Nietzschego, ale królów bełkotu jak Deepak Chopra?

 

Gordon Pennycook ze swoim zespołem przeprowadził badania, które rzucają nieco światła na tę ważką kwestię.

 

Wzięli oni na warsztat właśnie takie cytaty, które mają przekazywać jakąś transcendentną prawdę, głęboką mądrość, ale naprawdę są dość przypadkowym zbiorowiskiem mądrze brzmiących słów ułożonych zgodnie z zasadami składni.

 

Naukowcy przygotowali trochę takich cytatów, albio biorąc je z twittera Deepaka Chopry, albo używając „generatora cytatów” – czyli takiej strony, która kompiluje przypadkowe słowa i Cię częstuje jakąś mądrością z nich złożoną.

 

Badani mieli oceniać na ile głębokie są dla nich te cytaty. Mierzono im także różne zdolności umysłowe i przekonania.

 

cytat2

 

Wyniki nie są dobrą wiadomością dla fanów mądrości z ładnych obrazków.

 

Im głębsze dla kogoś były takie cytaty, tym miał niższą inteligencję i refleksyjność.

 

Refleksyjność oznacza, że częściej się zastanawiasz i wkładasz celowy wysiłek w to, żeby rozważyć informację, a nie robisz tego automatycznie, intuicyjnie. Tłumacząc z naukowego: gdy coś czytasz/kogoś słuchasz używasz mózgu, a nie łykasz wszystko jak młody pelikan.

 

Jednocześnie, jak ktoś ocenia mądre-inaczej cytaty jako głębokie, to łatwiej daje się nabierać na różne błędy poznawcze, częściej wierzy w teorie spiskowe i zjawiska paranormalne.

 

No, to już wiesz, czemu na żółtej karteczce nie zobaczysz Nietzschego.

 

 

Co ciekawe, w badaniu użyto także cytatów motywacyjnych – czyli sentencji bardziej przyziemnych, które nie składają się z niejasnych, mądrze brzmiących słów. Raczej przekazują banał. Np. „Wszystkie zakończenia są początkami. Po prostu w danym momencie nie zdajemy sobie z tego sprawy.”

 

One także się wiązały z większą podatnością na różne błędy poznawcze i wiarą w teorie spiskowe. Związków z inteligencją oraz refleksyjnością jednak nie sprawdzano.

 

Podsumowując: wiara w głębokość takich pseudo-mądrości raczej nie świadczy o wielkiej złożoności poznawczej…

 

Co z tym można zrobić? Inteligencji płynnej raczej nie zmienisz. Natomiast na pewno możesz nauczyć się większego sceptycyzmu, częstszego używania tego racjonalnego kawałka Twojego umysłu. Mniejszego przyjmowania rzeczy na wiarę.

 

I o to na pewno warto zadbać.

 

cytat3

 

Ja generalnie dość mocno wierzę w to, że środowisko jakie tworzysz wokół siebie w sporym stopniu Cię kształtuje. Dlatego jeśli otaczasz się takimi pseudomądrościami, to Ci nie służy. Zaśmiecasz sobie umysł i marnujesz cenne zasoby.

 

Zamiast stawiać sobie wyzwania intelektualne, żywisz swój umysł bezużyteczną papką.

 

Te zasoby mógłbyś przeznaczyć na coś, co Cię naprawdę rozwinie, zbuduje jakąś konkretną wiedzę. Potrzebujesz czegoś mądrego? Zajrzyj do dzieł jakiegoś filozofa. Chcesz się zastanowić nad kondycją człowieka? Przeczytaj dobrą powieść. Masz ochotę dowiedzieć się czegoś nowego? Poszukaj informacji opartych na rzetelnej wiedzy.

 

Albo idź na spacer, spotkaj się ze znajomymi czy cokolwiek innego. Ale błagam, daruj sobie żółte karteczki.

 

Wybieraj więc sensownie swoje lektury, bo:

 

„Zostaniesz przekształcony przez to, co czytasz.”

Deepak Chopra

Podziel się:
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on Google+
  • Anna Szostak

    Panie Janie – dziękuję za ten wpis i już go udostępniłam w kilku miejscach.

    Od pewnego czasu czułam się chora od stron z podobnymi do prowadzonej przeze mnie treściami, których głównym motorem napędowym lajków były takie pseudo-mądrości żywcem z NLP i najbardziej banalnego coachingu. Zastanawiałam się-czy to ze mną jest coś nie tak? Może w tym jest jakaś głębia, której ja nie chwytam? Może ludzie tego potrzebują?

    Ale wrzucanie takich cytatów na siłę to była męczarnia. Szukanie takiego w który się samemu wierzy żeby nie czuć niesmaku wrzucania czegoś wbrew sobie…To czasami były dość żmudne poszukiwania albo dzieło przypadku (np. grafika z udowodnionymi statystykami z niebanalnym podsumowaniem).

    I proszę. Wreszcie ktoś ma podobne stanowisko i powiedział głośno to, co było dla mnie kłębowiskiem nieuporządkowanych przemyśleń :)

    Dziękuję, wpis promuję,pozdrawiam :)

    • http://janjedrzejczyk.pl/ Jan Jędrzejczyk

      Pani Anno, bardzo dziękuję za miłe słowa i udostępnianie :)
      Jestem przekonany, że ludzie tego nie potrzebują, ale lubią, bo jest przyjemne i daje złudzenie jakiegoś wzbogacenia się.

      Według mnie to, czego ludzie potrzebują, to właśnie wiedza, że takie „mądrości” im realnie nic nie przynoszą, i jeśli chcą się naprawdę wzbogacić w jakiś sposób – to muszą się wysilić trochę bardziej. Nie ma drogi na skróty.

      Stąd ten post:)