7 NAJWIĘKSZYCH PUŁAPEK POZYTYWNEGO MYŚLENIA

Pozytywne myślenie | 02-12-2013

-Dzieci w Darfurze umierają z głodu. Czy one przyciągnęły ten głód swoim nastawieniem?
-Myślę, że prawdopodobnie to cały kraj przyciągnął głód.

Fragment wywiadu z Bobem Proctorem,
„ekspertem” od pozytywnego myślenia.

 

 

Jeśli kiedykolwiek szukałeś sposobów na zmianę siebie, zastanawiałeś się jak być szczęśliwszym i tworzyć lepsze życie, zapewne spotkałeś się z ideą pozytywnego myślenia.

Jest ono bardzo popularne w rozwoju osobistym: na rynku można znaleźć od groma poradników na ten temat, na szkoleniach często podkreśla się siłę pozytywnego myślenia, a na coachingach dba o to, aby jak najbardziej pozytywnie patrzeć na świat. Nawet na portalach społecznościowych co chwilę ktoś wrzuca obrazek z tekstem nakazującym myśleć pozytywnie.

Przekaz jest jasny: pozytywne myślenie prowadzi do szczęścia i spełniania marzeń.

To, czy osiągniesz sukces zależy od tego, czy ukierunkujesz swoje myśli na pozytywy, będziesz wytwarzał „odpowiednie wibracje”, unikał wszelkich negatywnych myśli, emocji. Od tego jak myślisz, zależy to, co przyciągniesz (tzw. prawo przyciągania): myśląc negatywnie, przyciągasz zło, pozytywnie – dobro.

 

To, niestety, nie jest prawdą.

 

Gdy poddasz się modzie pozytywnego myślenia i zaczniesz wierzyć, że wszystko jest kwestią pozytywnego nastawienia, to czeka Cię kilka przykrych niespodzianek.

Dlatego, że pozytywne myślenie:

 

1. Utrudnia Ci osiągniecie Twoich celów

Co za bzdury, jest dokładnie odwrotnie!” pomyślisz pewnie.

Cóż, przykro mi, że muszę Cię rozczarować. To jest fakt.

Im częściej fantazjujesz o swojej wspaniałej przyszłości, szczęśliwym życiu, wymarzonej pracy, kochających ludziach wokół Ciebie i dużych pieniądzach, tym bardziej oddalasz się od spełnienia swoich marzeń.

Jeśli, np. chcesz schudnąć i myślisz o tym, jak świetnie będziesz się czuł, jak Twoje życie będzie lepsze, jak inni będą Cię podziwiać – masz mniejszą szansę na faktyczną utratę wagi. Badania wskazują, że takie fantazjowanie przynosi negatywne efekty w wielu różnych dziedzinach życia – od osiągnięć akademickich, przez karierę zawodową, polepszenie stanu zdrowia, aż nawet do związków międzyludzkich.

W tych eksperymentach sprawdzano nie tylko krótkoterminowe efekty fantazjowania, ale również te długoterminowe. Pozytywne myślenie utrudnia osiąganie celów zarówno tych bliskich, np. 2-tygodniowych, jak i tych odległych, 2-letnich. Słabo, nie? A to tylko początek listy zagrożeń.

 

2. Prowadzi do obwiniania się

Od propagatorów pozytywnego myślenia można usłyszeć, że „jeśli będziesz wystarczająco intensywnie myślał pozytywnie, wszystko stanie się możliwe” czy „Nastawienie jest fundamentem sukcesu w każdej dziedzinie.”

To założenie ma także drugą stronę medalu: jeśli coś Ci się nie udało, przydarzyło się coś złego – jest to Twoja wina, bo miałeś negatywne myśli. Albo za mało pozytywnie myślałeś. Twoja postawa przyciągnęła przykre wydarzenie. Patrz: idiotyczny cytat na początku.

W Afryce zbyt często myśleli o diecie i odchudzaniu, więc przyciągnęli głód  Filipe Moreira , CC BY-SA 2.0

W Afryce dzieci zbyt często myślały o diecie i odchudzaniu, więc przyciągnęły głód.
Filipe Moreira,
CC BY-SA 2.0

To jest oczywiście nieprawda. Nie jesteś bogiem, żeby wszystko było Twoją odpowiedzialnością. Różne rzeczy się zdarzają, na wiele z nich nie masz wpływu. Aby sobie to uświadomić, trzeba musisz myśleć realnie, ocenić, na co masz faktyczny wpływ, a na co nie (tak, wiem: to czasami nie jest łatwe). Do czego prowadzi przesadne poczucie odpowiedzialności pisałem w artykule „Wstyd i wina”.

 

3. Doprowadza do tłumienia uczuć

 Życie nie składa się tylko z samych pozytywów. Oprócz jego jasnych stron, są też ciemne. Co więcej, nie doceniłbyś tego, co dobre, nie znając trudów i przykrości.

Presja pozytywnego myślenia prowadzi do tłumienia wszelkich pesymistycznych myśli i przykrych emocji, bo przecież „przyciągają one zło”. W ten sposób odbierasz sobie dostęp do pełnej perspektywy i całej palety uczuć. Sam sobie ograniczasz doświadczanie świata w jego wspaniałej złożoności.

 

W pewnych kręgach taka presja może doprowadzać do tego, że pozytywne myślenie ustala się jako wymagana norma, a co za tym idzie – myślenie „normalne” (tj. dopuszczanie do siebie myśli negatywnych, przykrych, wątpliwości) staje się patologią. To prowadzi do spirali tłumienia, samooszukiwania się i życia w iluzji.

 

Stanowi to duży problem w przypadku chorych na raka – w tym kontekście panuje szczególnie silny nacisk na pozytywne myślenie, na to, aby heroicznie zmagać się z chorobą. Jak się okazuje, takie podejście może pogarszać samopoczucie chorych. Wiele osób mówi, że ma dość tej presji, że wreszcie chciałoby wyżalić się, opowiedzieć o swoim bólu, cierpieniu, nierzadko o utracie nadziei. Chcieliby choć na moment przestać zgrywać bohaterów. Ale nie – bo przecież „muszą” myśleć pozytywnie.

 

4. Może obniżać samoocenę

Gdy Twoja samoocena nie jest na najwyższym poziomie, brak Ci pewności siebie i chcesz polepszyć tę sytuację, wtedy powtarzanie sobie pozytywnych stwierdzeń nie tylko Ci nie pomoże, ale może zaszkodzić.

Przeprowadzono badanie, które wskazało, iż powtarzanie pozytywnych zdań o sobie, owszem działa, ale tylko na te osoby, które już mają wysoką samoocenę. U tych z niską – wręcz przeciwnie: pogarsza ich samopoczucie. Poprawa samooceny wymaga niestety bardziej złożonych metod niż codzienne powtarzanie przed lustrem „jestem zwycięzcą”.

 

5. Może sprawić, że będziesz mniej szczęśliwy

Pozytywne myślenie tworzy nierealne oczekiwania. Ci, pożal się Boże, „specjaliści” od pozytywności pompują Cię przepięknymi marzeniami: „myśl pozytywnie, a staniesz się kim zechcesz, osiągniesz wielkie rzeczy, wszystko stanie się możliwe”.

Niestety, to tak nie działa. W pewnym momencie następuje zderzenie z rzeczywistością. Twoja aktualna sytuacja zostaje zestawiona z ogromnymi oczekiwaniami. Nie osiągnąłeś tych wspaniałych sukcesów, nie stoisz na szczycie świata. Okazuje się, że jednak nie wszystko jest możliwe.

Pozytywne myślenie nie zaprowadzi Cię do wielkich osiągnięć, ale do wielkich rozczarowań.

 

Inną jeszcze kwestią jest myślenie o przyszłości w kategoriach pozytywnych. Przeprowadzono eksperyment, w którym badanych proszono o myśleniu o pozytywnych wydarzeniach, które mogą zajść w przyszłości. Jeśli badani myśleli o kilku takich wydarzeniach, czuli się dobrze, odczuwali szczęście. Natomiast, gdy mieli ich wymyślić więcej – ich nastrój zaczynał się obniżać, czuli się znacznie gorzej. Jeśli myślisz przesadnie pozytywnie o przyszłości, to Twoje samopoczucie będzie gorsze.

 

6. Zmniejsza szansę, że pomożesz innym

Gdy przewidujesz, że różne problemy na świecie (głód, wojna, przestępczość) znajdą swoje pozytywnie rozwiązanie, to raczej nie zrobisz nic, aby pomóc w ich pokonaniu. To zresztą dość logiczne: po co coś robić, skoro problem sam się rozwiąże?

Badanie pokazuje, że osoby myślące o pozytywnym rozwiązaniu różnych problemów były mniej skłonne, aby złożyć datek na organizację charytatywną; o różnych medytacjach na rzecz ofiar, przesyłaniu im pozytywnych myśli – nawet nie będę wspominał…

 

7. Sprawia, że mniej dbasz o zdrowie

Człowiek ma pewien wrodzony sposób myślenia o negatywnych zdarzeniach, tzw. tendencję optymistyczną (optimistic bias). Polega ona na ocenie, że jeśli coś złego ma się przydarzyć – to raczej innym, nie nam.

Czyli, np. jeśli regularnie palisz i masz świadomość, że prowadzi to do raka płuc, to mimo wszystko oceniasz, że raka dostaną raczej inni, nie Ty; złe odżywianie się i niedbanie o kondycję fizyczną u innych osób kończy się problemami kardiologicznymi, ale u Ciebie jakoś to będzie itd.

Pozytywne myślenie wzmacnia tę tendencję. Skoro wszystko będzie dobrze, to po co dbać o zdrowie? To może prowadzić do poważnych konsekwencji dotyczących Twojego zdrowia lub nawet życia.

 

 

To wszystko nie oznacza, że masz siąść, zacząć płakać, mieć depresję, a wtedy wszystko będzie dobrze.

Optymizm jest ważny. Jednak jest on naszym naturalnym sposobem myślenia – większość ludzi myśli optymistycznie o świecie, o sobie i o przyszłości.

Problemem jest przesadne nakręcanie tej tendencji, a przede wszystkim fantazjowanie o wspaniałej przyszłości. To właśnie prowadzi do oderwania się od rzeczywistości i odpłynięcia w iluzje, a z tym zwykle wiążą się problemy.

„Byłem na seminarium z pozytywnego myślenia, więc jestem Supermanem!” greyloch, CC BY-NC-ND 2.0

Z kolei, jeśli faktycznie masz problem ze zbyt częstym zamartwianiem się, trudno Ci dostrzec pozytywy w życiu – to narzucenie sobie presji pozytywnego myślenia, powtarzanie afirmacji itp., na niewiele się zda, a wręcz pogłębi Twoje problemy.

Tu potrzebne są konkretne działania. Między innymi, nauczenie się takiej oceny wydarzeń w swoim życiu (zarówno pozytywnych, jak i negatywnych), która pozwoli Ci wyciągnąć z nich jak największą korzyść.

Najlepszym rozwiązaniem jest świadome korzystanie z różnych sposobów myślenia – umiejętność spojrzenia zarówno optymistycznego, jak i pesymistycznego. Wspomniałem w artykule „Kluczowe pytanie, gdy planujesz przyszłość”.

 

ŹRÓDŁA

Ad. 1
Kappes, H. B., Oettingen, G., Mayer, D. (2012). Positive fantasies predict low academic achievement in disadvantaged students. European Journal of Social Psychology, 42, 53-64

Oettingen, G., Mayer, D. (2002). The motivating function of thinking about the future: expectations versus fantasies. Journal of Personality and Social Psychology, 83 (5), 1198-1212

Oettingen, G., Wadden, T. A. (1991). Expectation, fantasy, and weight loss: is the impact of positive thinking always positive? Cognitive Therapy and Research, 15 (2), 167-175

Ad. 2. i 3.

Ehrenreich, B. (2010). The delusion of positive thinking. Therapy Today, 21 (4), 10-17
Marqusee, M. (2009, December 29). I don’t need a war to fight my cancer. I need empowering as a patient. The Guardian, http://www.theguardian.com/commentisfree/2009/dec/29/war-fight-cancer-empowering-patient, 01.12.2013

Tod, A. (2011). A critique of positive thinking for patients with cancer. Nursing standard, 25 (39), 42-47

Ad. 3.
Fernandez-Rios, L., Novo, M. (2012). Positive Psychology: Zeigeist (or spirit of the times) or ignorance (or disinformation) of history? International Journal of Clinical and Health Psychology, 12 (2), 333-344

Ad. 4.
Wood, J. V., Perunovic, W. Q. E., Lee, J. W. (2009). Positive self-statements: power for some, peril for others. Psychological Science, 20 (7), 860-866

Ad. 5.
O’Brian, E. (2013). Easy to retrieve but hard to believe: metacognitive discounting of the unpleasantly possible. Psychological Science, 24 (6), 844-851

Ad. 6.
Kappes, H. B., Sharma, E., Oettingen, G. (2013). Positive fantasies dampen charitable giving when many resources are demanded. Journal of Consumer Psychology, 23 (1), 128-135

Ad. 7.
Weinstein, N. D. (1989). Optimistic biases and personal risks. Science, 246 (4935), 1232-1233

 

Podziel się:
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on Google+
  • Michał Stolarczyk

    Dziękuję za ten wartościowy wpis :)

  • http://ilove.wien Anna Hofstätter

    Jeśli ktoś przeczytał /obejrzał Sekret i tylko taka metodę wyznaje, to rzeczywiście kiepsko. Ja należę do osób, które dały się oczarować. Czytałam jednak dalej i skorygowałam kierunek, bo inaczej bym dotarła tam, gdzie Ty wskazujesz. Nauczyłam się przy tym nie podążać za „strumieniem świadomości”, tylko kontrolować myśli (wiadomo, nie non stop ) szczególnie przekonania irracjonalne.

    • http://janjedrzejczyk.pl/ Jan Jędrzejczyk

      Niestety, większość nie koryguje kierunku i zostaje przy „Sekrecie”. Niewiele im wychodzi, więc kupują kolejną książkę z serii, gdzie są jeszcze tajniejsze sekrety, które tym razem naprawdę im pomogą 😉 Albo rezygnują w ogóle z pracy nad sobą.

      Tym lepiej, że Tobie udało się skorygować kierunek. Polecam to, jeśli nie znasz jeszcze – prosta technika o udowodnionej skuteczności: http://janjedrzejczyk.pl/antidotum-na-pozytywne-myslenie/

  • Pingback: Uwarunkowania zdrowia psychicznego - Terapia po ludzku()